Wydania ściganych i skazanych z Polski do Rosji | Co do zasady

Przejdź do treści
Zamów newsletter
Formularz zapisu na newsletter Co do zasady

Wydania ściganych i skazanych z Polski do Rosji

Wybuch wojny w Ukrainie istotnie zmienił zasady współpracy polskich prokuratur i sądów z organami ścigania Federacji Rosyjskiej. Przed 2022 r. Federacja Rosyjska kierowała do Polski najwięcej wniosków ekstradycyjnych, a polskie sądy niejednokrotnie bezkrytycznie je akceptowały. Cztery lata po wybuchu wojny to dobry moment, żeby przyjrzeć się tym relacjom i zastanowić się, jak mogą one wyglądać w najbliższym czasie.

Zamrożenie

Agresja rosyjska spowodowała zamrożenie współpracy, widoczne szczególnie po stronie polskiej. Aktywność władz Federacji Rosyjskiej po agresji na Ukrainę tylko początkowo zmalała. Obecnie Federacja Rosyjska kieruje nawet kilkadziesiąt żądań ekstradycji rocznie. 

Dzieje się tak, gdyż dwustronna umowa o polsko-rosyjskiej pomocy prawnej i stosunkach prawnych w sprawach cywilnych i karnych z 1996 r. nie została wypowiedziana. Stąd polskie władze nadal na jej podstawie oraz z uwagi na związanie Europejską Konwencją Ekstradycji uruchamiają procedury ekstradycyjne zainicjowane przez Federację Rosyjską w drodze m.in. tzw. czerwonych not Interpolu.

Na czym zatem polega zamrożenie współpracy? Widać je w krytycznym podejściu prokuratorów do wniosków strony rosyjskiej, a także w żądaniu, by polskie sądy stwierdzały prawną niedopuszczalność ekstradycji do Federacji Rosyjskiej. Prokuratorzy rzadziej składali też wnioski o tymczasowe aresztowanie i rzadziej stosowali inne środki zapobiegawcze. Także sądy – nawet w sprawach, gdzie rosyjskie dokumenty wskazywały na poważne przestępstwa – stwierdzały prawną niedopuszczalność wydania. Widziały obawy naruszeń praw człowieka, brak gwarancji rzetelnego procesu czy urągające warunki w rosyjskich jednostkach penitencjarnych. Wreszcie Minister Sprawiedliwości odmawiał wydania osób ściganych do Federacji Rosyjskiej albo zmieniał wcześniejsze decyzje o ekstradycji.

Wyłom orzeczniczy

Brak współpracy po stronie polskich władz w świetle aktualnej sytuacji w Ukrainie wydaje się oczywisty.

Jednak w 2025 r. powstało pytanie, czy możliwa jest zmiana podejścia. Asumpt ku temu dał Sąd Okręgowy w Radomiu, w sprawie dotyczącej rosyjskiego obywatela podejrzewanego o popełnienie pospolitych przestępstw. Sąd ten stwierdził prawną dopuszczalność ekstradycji (postanowienie SO w Radomiu z 17 lipca 2025 r., II Kop 35/25), biorąc pod uwagę dwie okoliczności. Po pierwsze, strona rosyjska złożyła w sprawie zapewnienia dyplomatyczne, gwarantując ściganemu prawo do obrony oraz wskazując, że nie zostaną naruszone wolności i prawa wynikające z Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Na tej podstawie Sąd Okręgowy w Radomiu uznał, że w sprawie nie wystąpiły przesłanki niedopuszczalności wydania. Po drugie, ścigany wyraził zgodę na przekazanie.

Postanowienie to można uznać za wyłom. Problem jednak w tym, że zgoda ściganego nie powinna wyłączać rzetelnej analizy dotyczącej istnienia przeszkód ekstradycyjnych, w szczególności określonych w art. 604 § 1 pkt 5 k.p.k. (sprzeczność ekstradycji z polskim prawem), a także art. 604 § 1 pkt 7 k.p.k. (obawa, że w państwie żądającym wydania może dojść do naruszenia wolności i praw osoby wydanej). Przeszkody te mają bowiem charakter bezwzględny, a ich stwierdzenie powoduje niedopuszczalność wydania, bez względu na to, czy ścigany wyraża zgodę[1].

Innymi słowy, Sąd Okręgowy w Radomiu miał obowiązek ocenić stan ochrony praw człowieka w państwie wnioskującym w oparciu nie tylko o zapewnienie dyplomatyczne, ale też inne źródła (raporty organizacji pozarządowych, międzynarodowych, a także agend rządowych). Taki obowiązek – co warto podkreślić – dotyczy nie tylko spraw inicjowanych przez Federację Rosyjską, ale przez każdy kraj wnioskujący o ekstradycję. Takiej analizy nie przeprowadzono w tym rozstrzygnięciu.

Czy jest szansa na zmianę trendu?

Wydaje się, że ww. rozstrzygnięcie będzie mieć jednak charakter epizodyczny. Z dostępnych danych wynika bowiem, że w 2025 r. sądy okręgowe i apelacyjne w pozostałych sprawach rozstrzygały rosyjskie wnioski ekstradycyjne wydaniem opinii o niedopuszczalności. Potwierdzały zatem dotychczasowy trend, co dobrze widać w dwóch sprawach.

Pierwsza nie dotyczyła co prawda ekstradycji, ale przekazania do Federacji Rosyjskiej obywatela tego państwa celem wykonania kary pozbawienia wolności orzeczonej przez polski sąd. Sąd Apelacyjny w Gdańsku wskazał tu m.in., że z samego faktu obowiązywania polsko-rosyjskiej umowy nie można wywodzić, iż przekazanie obywatela rosyjskiego, pomimo uzasadnionej obawy, że w Federacji Rosyjskiej skazany może zostać poddany torturom lub w inny sposób może dojść do naruszenia jego wolności i praw, jest dopuszczalne (postanowienie SA w Gdańsku z 1 lipca 2025 r. II AKz 509/25). Takie wydanie zostało uznane za sprzeczne z polskim prawem.

Druga sprawa pokazała natomiast problem rzetelności zapewnień dyplomatycznych i podpowiada dużą ostrożność w ich ocenie. 

Sąd Okręgowy w Opolu w sprawie dotyczącej wydania obywatela Gruzji do Rosji wskazał: Odnosząc się do zapewnień strony rosyjskiej dotyczącym możliwości kontrolowania przez pracowników Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej przestrzegania w/w gwarancji udzielonych przez Federację Rosyjską poprzez odwiedziny w zakładzie karnym, w którym zostanie umieszczony wskazać należy na oficjalny komunikat Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zgodnie z którym Polska została uznana przez władze Rosyjskiej Federacji za państwo nieprzyjazne, a liczebność pracowników placówek dyplomatyczno konsularnego Rzeczpospolitej Polskiej w Rosji uległa znaczącej redukcji (postanowienie SO w Opolu z 24 lipca 2025 r., III Kop 37/25).

Można jedynie dodać, że oceniając zapewnienia dyplomatyczne Federacji Rosyjskiej polskie sądy muszą dodatkowo brać pod uwagę, że nie dotyczą one – z uwagi na wykluczenie Rosji z Rady Europy – gwarancji z Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. W takiej sytuacji standard oceny powinien być podwyższony.

dr Artur Pietryka, adwokat, praktyka karna kancelarii Wardyński i Wspólnicy


[1] J. Zagrodnik (red.) Kodeks postępowania karnego. Komentarz, WKP 2024